Jak powinna wyglądać dieta dla kociąt?

To oczywiste, że dieta dla kociaka, dorosłego kota i seniora znacząco się różni, ponieważ tak jak wszystkie organizmy żywe, koty potrzebują innych dawek składników odżywczych na każdym z etapów ich rozwoju. Pomimo tego, że we współczesnym świecie rynek zoologiczny oferuje nam szeroką gamę różnorodnych karm, nie dajmy się zwariować. Zawsze należy poszukać odpowiednich informacji w sprawdzonych źródłach, nim wsadzimy jakikolwiek produkt do naszego koszyka.

Małe kotki potrzebują dokładnie tych samych składników odżywczych, jak małe dzieci. Przez pierwsze kilka miesięcy intensywnie rosną, dlatego najważniejsze w tym etapie jest dostarczenie im dużej ilości tłuszczy (energii), białka (budulca mięśni) i wapnia (wspomagającego układ kostny). Na samym początku nie musimy się tym martwić, ponieważ przez pierwsze 3-5 tygodni kotkom wystarczy pokarm od mamy. Przez ten czas nie wprowadzamy żadnych innych pokarmów, co najwyżej zajmujemy się odpowiednią dietą dla kociej mamy. Jeśli mamy do czynienia z osieroconymi kotkami, mleko musimy spreparować sami z użyciem specjalnego preparatu. Mlekiem zastępczym nie może być mleko krowie ze względu na wysoką zawartość laktozy, a mało kto wie, że koty bardzo często cierpią na jej nietolerancję! Poza tym mleko krowie ma za małą ilość białka, a za dużą ilość cukrów – co może spowodować znaczące zahamowanie wzrostu.

Skąd właściciel może wiedzieć, że kotek rozwija się prawidłowo? Przede wszystkim należy obserwować czy kotek właściwie przybiera na wadze. Jako że każde młode stworzenie jest bardzo energiczne, ciekawe świata i aktywne, właściciel powinien dbać o dostarczanie odpowiedniej ilości kalorii w stosunku do ich spalania. Byle jednak nie za dużo, bo w drugą stronę łatwo przesadzić i kotek może mieć nadwagę. Cała dieta powinna być zbilansowana i elastyczna pod względem danego kotka.
Po 4-5 tygodniach intensywnego karmienia przez kocią mamę, powoli możemy zacząć wprowadzanie kotkom nowych pokarmów. To zadanie wymaga przede wszystkim regularności i cierpliwości ze strony właściciela.

Najlepszym rozwiązaniem będzie podawanie kociakom niewielkich ilości mokrej karmy lub rozmoczone w mleku lub wodzie kawałki karmy suchej. Dodatkowo możemy to wszystko podać w płaskiej miseczce, żeby kotek od początku uczył się, jak wygląda „prawdziwy” sposób jedzenia. Początki zawsze są trudne, a maluchy mogą grymasić, dlatego nie należy się zrażać, a eksperymentować. Z upływem czasu powoli możemy wprowadzać inne kocie przysmaki lub od czasu do czasu podzielić się „ludzkim” jedzeniem, jako że koty są mięsożerne kawałki surowego lub gotowanego mięsa są jak najbardziej wskazane. Pamiętajmy również o stałych porach posiłków, czyli regularności i podawaniu niewielkich porcji!